Już po raz drugi całoroczny cykl spotkań ze słowem Bożym zakończyliśmy „Rekolekcjami w Drodze” – w ubiegłym roku naszym celem była Praga, w tym roku zdecydowaliśmy się na rodzimy, choć nie mniej odległy kierunek podróży, a mianowicie sanktuarium relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Łysej Górze, popularnie zwane Świętym Krzyżem. Dlaczego tam? Po pierwsze dlatego, że jest to najstarsze sanktuarium chrześcijańskie na ziemiach polskich. Po drugie, w klasztorze ojców oblatów od wieków przechowywane są relikwie drzewa Krzyża Świętego, od których biorą nazwę góry i całe województwo. Po trzecie dlatego, że od wieków na Święty Krzyż pielgrzymują pątnicy, w tym wielu polskich królów, i jest to miejsce, w którym, jak w soczewce, odbija się historia naszej Ojczyzny.

W starej kronice klasztornej Świętego Krzyża zatytułowanej „Powieść rzeczy istej” czytamy tak: „Dąbrówka, chcąc chwałę Bożą w Polszcze rozmnożyć, iakoby młode szczepię, szukała miejsca godnego do budowania kościoła. Spodobało jej się miejsce jedno, Łysą Górą zwane od zamku Łysiec, który na niej był, który też tak zwano iż się z daleka bielał. Na tym zamku pani jedna przed tym mieszkająca, podniósłszy się w pychę, iż była poraziła wielkiego Alexandra pod tą górą, kazała się boginią Dianą chwalić. Ale natychmiast za to bluźnierstwo pomstę Bożą uznała, iż on zamek wszystek grom roztrącił, onę też panią ze wszystkimi służebniki potłumił, tak iż jeszcze po dziś dzień leżą na tym miejscu wielkie gromady kamienia”.

Istnieje odwieczna tradycja, która mówi, że Łysa Góra była miejscem, gdzie w epoce przedchrześcijańskiej odbywały się sabaty czarownic. Rzeczywiście w roku 1979, w trakcie badań archeologicznych prowadzonych na wschód od klasztoru, ujawniono istnienie wału kultowego, co potwierdza to przekonanie. W najstarszej kronice klasztornej wymienione zostały imiona bóstw, którym oddawano cześć i składano ofiary na Łysej Górze: byli to Łada, Boda i Leli. Tradycja benedyktyńska wymienia z kolei bóstwa o imionach Świat, Poświat i Pogoda.

Dokładna data założenia klasztoru na Łysej Górze nie jest znana. Jak podaje tradycja benedyktyńska, najstarszy kościół p.w. Świętej Trójcy został wzniesiony przez żonę Mieszka I Dąbrówkę, która sprowadziła z Czech sześciu mnichów benedyktyńskich. Pierwsi zakonnicy ponieśli śmierć męczeńską. W roku 1006 Bolesław Chrobry powiększył istniejący wówczas kościół i klasztor oraz sprowadził dwunastu benedyktynów z Monte Cassino. W tym samym czasie węgierski książę Emeryk z dynastii Arpadów, syn węgierskiego króla Stefana I, miał podarować nowemu klasztorowi „krzyż dwuramienny zawierający dużą cząstkę drzewa Pańskiego obramowaną skromnie srebrem”. Taką wersję zapisał Jan Długosz w „Dziejach Polski”.

Współcześni historycy przyjmują nieco inną wersję wydarzeń: podają Bolesława Krzywoustego jako fundatora klasztoru, czyli przesuwają czas powstania opactwa na XII wiek. Przyjęcie przez opactwo relikwii Krzyża Świętego miałoby nastąpić za czasów Władysława Łokietka, czyli w XIV wieku i to zdarzenie sprawiło, że Święty Krzyż stał się najważniejszym ośrodkiem pielgrzymkowym w Polsce. Po północnej stronie kościoła wciąż można oglądać fragment murów, który jest pozostałością pierwszej świątyni romańskiej.

Najważniejszym zapisanym w kronikach wydarzeniem wczesnego okresu istnienia sanktuarium jest najazd Tatarów z 1259 roku, kiedy klasztor obrabowano, spalono i wymordowano część zakonników. Zniszczone opactwo odbudował książę sandomierski Bolesław Wstydliwy przed rokiem 1270.

Szczególną troską otaczał opactwo król Władysław Jagiełło. Kościół został w XV wieku powiększony, wyposażony w organy, ozdobiony bizantyjską polichromią, wzbogacono bibliotekę klasztorną, działała tu apteka i szpital. Jan Długosz pisał w „Rocznikach Królestwa Polskiego”, że w czerwcu 1410 roku „król Władysław Jagiełło przebywał w Słupii dwa dni, w czasie których pieszo piął się w górę o świcie do klasztoru Świętego Krzyża na Łysej Górze i przez cały dzień na klęczkach odprawiał modły i rozdawał jałmużny, powierzając siebie i swoje sprawy opiece Boskiej i Świętego Krzyża. I nie wracał z modłów i klasztoru na posiłek wcześniej jak o zmroku, utrudzony całodziennym postem i modlitwą”. Źródła historyczne odnotowały siedem takich wizyt królewskich w sanktuarium, a możliwe, że było ich więcej. Król Kazimierz Jagiellończyk odwiedził sanktuarium co najmniej 11 razy. Do Królewskiej listy gości klasztoru możemy dopisać Jana Olbrachta, Kazimierza Jagiellończyka, Zygmunta Starego wraz z królową Boną, Zygmunta III Wazę, Jana Kazimierza. Bywał tu też wielokrotnie przyszły król Michał Korybut Wiśniowiecki. Uważa się, że w kryptach klasztoru spoczywa jego ojciec – książę Jeremi Wiśniowiecki.

Na początku XVII wieku wojewoda lubelski Mikołaj Oleśnicki przebudował gotycki kapitularz zakonny (czyli miejsce, gdzie odbywały się zebrania wspólnoty) na rodową kaplicę grobową. To w niej właśnie przechowywane są relikwie Krzyża Świętego. Ściany pokrywają freski Macieja Rejchana z 1782 roku przedstawiające historię relikwii Krzyża Świętego.

Pięć cząstek Krzyża ułożonych jest w formie krzyża patriarchalnego: wysokość to 20 cm, dłuższe ramię poprzeczne 12 cm, a krótsze 6 cm. Drewno ma grubość 2 cm.
19 lutego 2002 r. prof. Wojciech Kurpik z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie dokonał otwarcia relikwiarza. Stan zachowania tkanki drzewnej określił jako bardzo dobry. Badane drewno to czarna sosna jerozolimska – gatunek, który powtarza się w przypadku badań relikwii krzyża Chrystusa. Jest to największy i najsłynniejszy fragment drzewa Krzyża Świętego w Polsce, którego autentyczność wspiera wielowiekowa tradycja pielgrzymkowa oraz historyczny kult.

Więcej o historii relikwii Krzyża Świętego można przeczytać tu:
https://teologiapolityczna.pl/swiety-krzyz
Rekolekcje ze swej natury są czasem przeznaczonym na refleksję i modlitwę, który ma nam dodać sił i umocnić w wierze. Odwiedzamy miejsca uświęcone modlitwą wielu pokoleń pielgrzymów, uczestniczymy w codziennej Eucharystii, adorujemy relikwie, słuchamy katechez i opowieści współuczestników pielgrzymki, którzy dzielą się swoim doświadczeniem wiary.
Podczas tegorocznych „Rekolekcji w drodze” katechezy ks. prof. Mariusza Rosika dotyczyły postaci papieża Leona XIV oraz treści jego encykliki zatytułowanej Magnifica humanitas (pol. Wspaniałe człowieczeństwo), a ogłoszonej 25 maja 2026 roku. Dokument jest poświęcony ochronie godności człowieka w dobie sztucznej inteligencji, cyfryzacji oraz automatyzacji i jest nawiązaniem do przełomowej encykliki społecznej Rerum novarum papieża Leona XIII.
„Chicagowskim szlakiem Leona XIV”:
https://youtu.be/YBLrs_Cl4fE?feature=shared
Podczas podróży wysłuchaliśmy również refleksji historyka, Pani Ewy Kobel, na temat obowiązujących w Kościele procedur kanonizacji i beatyfikacji – procesy te to szczegółowe, wieloetapowe śledztwa mające na celu potwierdzenie heroiczności cnót i świętości kandydata.
Barwną opowieścią z kilkumiesięcznego pobytu na misjach w Liberii podzielił się z nami podczas podróży Pan Robert Weber.

Tymczasem my, opuściwszy gościnne progi świętokrzyskiego klasztoru, udaliśmy się w dalszą drogę w kierunku południowym. Wędrując historycznym Traktem Królewskim, którym niegdyś podróżowali polscy monarchowie i posłowie, minęliśmy ruiny średniowiecznego zamku w Chęcinach. W czasach Władysława Łokietka był to administracyjny i gospodarczy ośrodek władzy królewskiej. W Chęcinach w latach 1310 – 1333 odbywały się zjazdy możnowładców i rycerstwa małopolskiego oraz wielkopolskiego. Zamek odegrał ważną rolę jako miejsce koncentracji wojsk wyruszających na wojnę z Krzyżakami. Właśnie z tego miejsca w 1331 roku wyruszono na bitwę pod Płowcami. W czasach Kazimierza Wielkiego chęciński zamek stał się królewską fortecą i rezydencją, w której w późniejszych latach mieszkały małżonki, dzieci i krewni polskich władców. W okolicach chęcińskiego zamku realizowano pod koniec lat 60. XX wieku wielkie sceny batalistyczne do filmu „Pan Wołodyjowski”.

Kolejnym przystankiem na pielgrzymim szlaku był Jędrzejów, a dokładnie Archiopactwo Cystersów w Jędrzejowie. Dlaczego jest to archiopactwo? Ponieważ jest to pierwsza i najstarsza fundacja cystersów na ziemiach polskich. Właścicielem Brzeźnicy, to znaczy dzisiejszego Jędrzejowa, był kanonik krakowski i gnieźnieński Jan Jaksa herbu Gryf. Wraz z bratem Klemensem w 1140 roku sprowadził on cystersów z francuskiego opactwa Morimond, ofiarowując im na własność tę posiadłość. Cystersi przybyli wraz ze swoim opatem Mikołajem z Burgundii. Według tradycji, nazwa Jędrzejów została nadana na cześć przybyłego z Francji mnicha Jędrzeja, brata Bernarda z Clairvaux (łacińska forma nazwy miejscowości to Andreovia). Aby zapewnić możliwość utrzymania, arcybiskup Jaksa podarował opactwu siedem wiosek. Później dobrodziejami opactwa byli biskupi krakowscy Gedeon i Wincenty Kadłubek. W roku 1218 Wincenty Kadłubek zrezygnował z biskupstwa i wstąpił do klasztoru w Jędrzejowie. Zmarł w opinii świętości 8 marca 1223r. Został beatyfikowany w 1764r. przez papieża Klemensa XIII. Pochowany w jędrzejowskim kościele błogosławiony Wincenty Kadłubek określany jest mianem „ojca kultury polskiej”. Jego prekursorska Kronika przez wieki kształtowała świadomość historyczną i narodową Polaków. To z niej pochodzą między innymi legendy o Wandzie, co nie chciała Niemca, lub o królu Kraku i wawelskim smoku.

Kościół cystersów w Jędrzejowie należy do najstarszych świątyń w Polsce. Jego budowa rozpoczęła się na początku XIII wieku. Obecnie konwent liczy 17 zakonników. Naszym przewodnikiem po przepięknych zabytkowych wnętrzach był emanujący energią i erudycją brat Makary.

Najważniejszym celem drugiego dnia „Rekolekcji w drodze” była Bazylika Grobu Bożego w Miechowie, do której, podobnie jak na Święty Krzyż, od wieków pielgrzymują Polacy. Jaki jest tego powód? Otóż w 1162 roku małopolski książę Jaksa herbu Gryf, ten sam, który ufundował klasztor w Jędrzejowie, udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej, skąd przywiózł worki ziemi i odłamek skalny z Golgoty oraz kilku rycerzy-zakonników – członków Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie (łac. Ordo Equestris Sancti Sepulchri Hierosolymitani).

Zakon bożogrobców wywodzi się z kapituły kanoników ustanowionej w 1099 roku po zdobyciu Jerozolimy w czasie I wyprawy krzyżowej. Byli to rycerze i duchowni wyznaczeni przez Gotfryda z Bouillon do opieki nad bazyliką Grobu Bożego i innymi miejscami chrześcijańskiego kultu w Ziemi Świętej. Książę Jaksa ufundował klasztor w Miechowie (stąd używana w Polsce nazwa „miechowici”) i pierwszy drewniany kościół, który w późniejszych czasach został przebudowany najpierw w stylu romańskim, a później gotyckim. W XVII w. po pożarze przebudowano go w stylu barokowym. Natomiast w klasztornym wirydarzu sprowadzeni przez księcia Jaksę zakonnicy wybudowali wierną kopię Bożego Grobu w Jerozolimie, czyniąc z Miechowa najważniejsze w Europie centrum kultu Grobu Bożego poza Ziemią Świętą. Replika, przy której modlimy się dziś, pochodzi z roku 1530.

Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie istnieje do dziś, a jego polski zarząd ma swoją siedzibę w Miechowie. Jego znakiem rozpoznawczym jest tzw. krzyż jerozolimski, czyli czerwony krzyż z czterema mniejszymi krzyżykami w rogach, które mają symbolizować cztery główne rany Chrystusa na krzyżu. Papieski zakon zrzesza obecnie około 30 000 członków (zarówno świeckich, jak i duchownych) z 45. państw. W Polsce liczy setki dam i kawalerów. Aktywnie wspiera katolików w Ziemi Świętej, np. dotuje w około 50% budżet Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy, utrzymuje i prowadzi w Ziemi Świętej blisko sto szkół podstawowych i zawodowych, do których mogą uczęszczać dzieci niezależnie od pochodzenia i wyznawanej wiary. Wielkim Mistrzem Zakonu jest od 8 grudnia 2019 r. kardynał Fernando Filoni. W skład ścisłych władz Zakonu wchodzi Wielki Przeor Zakonu, łaciński patriarcha Jerozolimy, kardynał Pierbattista Pizzaballa.
Magdalena Konopko




























































































